1

2

3

4

5

 

Oczekiwanie na wizytę lekarską

Chcąc uzyskać jakąkolwiek poradę medyczną, w dzisiejszym świecie potrzebna jest zawsze rejestracja. Nie możemy tak po prostu wejść do przychodni i zapukać do drzwi gabinetu. Musimy uzbroić się w cierpliwość i… i właściwie musimy mieć silna psychikę i opanowane nerwy, by chorować. Lekarz rodzinny? Rzadko dostaniemy się do niego tego samego dnia, kiedy zadzwonimy się zarejestrować. Zwykle jesteśmy umawiani nazajutrz. Lekarz pediatra? Owszem można przyjść do przychodni dziś, ale poczekamy na swoją kolej kilka godzin.. A w poczekalni mnóstwo przeziębionych dzieci, które nawzajem się zarażają. A teraz przejdźmy do specjalisty. Zaraz zaraz. Aby zarejestrować się do specjalisty, musimy mieć skierowanie, które wystawi nam nasz rodzinny lekarz. Potem szukamy placówki specjalistycznej. I tu czeka nas niestety niemiła niespodzianka. Czas oczekiwania na wizytę u specjalisty trwa od kilku tygodni do kilku, a nawet kilkunastu miesięcy. Badania diagnostyczne w pracowni? Chyba tylko na ostrym dyżurze, kiedy przywiozą nas tam po wypadku. Wtedy zostaniemy zbadani na nowoczesnym sprzęcie. A w przypadku, kiedy mamy skierowanie od lekarza pierwszego kontaktu? Wtedy musimy poczekać. I to całkiem długo. Kiedy okazało się że pacjent ma tętniaka, na rezonans magnetyczny kazano mu czekać rok? I jak tu żyć? Jak chorować, żeby się jeszcze bardziej nie rozchorować?

Rehabilitacja po urazach

Leczenie urazów ortopedycznych nie kończy się po ściągnięciu gipsu ze złamanej kończyny. Unieruchomienie nogi, czy ręki na kilka tygodni powoduje, że mięśnie tracą sprężystość i nie potrafimy nimi poruszać. Dlatego tak ważna jest rehabilitacja. Każdy ortopeda, zaraz po ostatniej wizycie wystawia pacjentowi skierowanie na rożnego rodzaju ćwiczenia. W zależności od stopnia urazu, ćwiczenia mogą trwać miesiąc, a innym razem kilka miesięcy. Warto skorzystać z takiej rehabilitacji. Im wcześniej ją rozpoczniemy, tym szybciej dojdziemy do pełnej sprawności. Oczywiście pacjenci, którzy leżeli w gipsie przez kilka miesięcy, nie mogą oczekiwać cudów po kilku dniach ćwiczeń. Prawdopodobnie będą musieli nauczyć się chodzić, ale to już rola rehabilitanta. To ludzie, którzy ściśle współpracują z ortopedą i wiedzą jak wielki upór potrzebny jest podczas ćwiczeń. Dotyczy to zwłaszcza pacjentów po ciężkich urazach. Niektórzy bardzo szybko się załamują. W takiej sytuacji potrzebna jest też również współpraca z psychologiem. Inni jednak walczą do ostatniej kropli potu i nie poddają się. Wiedzą, że w tej walce jest dużo do wygrania. Życie już wygrałem – mówił jeden z ocalałych w wypadku. Teraz muszę wygrać sprawność. To postawa godna podziwu mówią lekarze, dla których to cud, że ten człowiek przeżył taki wypadek.

Pacjent po udarze

Osoby z niskim ciśnieniem narażone są na ryzyko wystąpienia udaru, czyli popularnie zwanego wylewu krwi do mózgu. Lekarze twierdzą, że wielu uszkodzeń układu nerwowego można by uniknąć, gdyby pomoc nadeszła szybciej. Wiadomo, że osoba, doznająca wylewu traci przytomność. Bliskie jej osoby nie wiedzą w pierwszej chwili, co się stało, nawet nie próbują wezwać ambulansu, tylko samodzielnie wybudzają chorego. Takie działanie może mieć zgubne skutki zwłaszcza, jeśli dotyczą osoby starszej. Najważniejsze są pierwsze minuty po utracie przytomności. Jeśli nastąpił w tym czasie wylew, skutki nawet kilkuminutowego niedotlenienia mogą być tragiczne. Dzieje się tak dlatego, że uszkodzeniu ulega układ nerwowy i jest to zwykle proces nieodwracalny. Pacjent może być sparaliżowany w całości. Częściej zdarza się jednak paraliż jednostronny. Taka osoba od dnia udaru, wymaga całodobowej opieki lekarskiej. Być może w wielu przypadkach można by uniknąć tak strasznych skutków, gdyby pacjent był objęty opieką lekarską przed wylewem Właściwa diagnostyka i leki regulujące ciśnienie mogłyby uchronić taka osobę przed udarem. Po fakcie jednak, nic już nie da się zrobić. Pozostaje tylko kontrolować stan zdrowia pacjenta i opiekować się nim cała dobę. Lekarze nie wiedza tak naprawdę czy pacjenci po wylewie są w pełni świadomi, ale warto z nimi rozmawiać, bo na pewno nas słyszą

Bezpłatny poród rodzinny

Porody rodzinne cieszą się w ostatnich latach sporym zainteresowaniem. Aby z nich skorzystać, należy to uzgodnić z lekarzem prowadzącym ciążę. Jeśli nie ma przeciwwskazań do porodu naturalnego, obecność bliskiej osoby w takiej chwili może nam pomóc. A już na pewno będziemy się czuły bardziej bezpieczne. Pod warunkiem, ze ciąża przebiega prawidłowo. Jeśli z powodów medycznych konieczny jest zabieg cesarskiego ciecia, obecność osób postronnych, przy takiej operacji jest kategorycznie zabroniona. To przede wszystkim ze względów bezpieczeństwa. Poród naturalny, bez względu na to, czy odbywa się w znieczuleniu miejscowym, czy bez znieczulenia, może przebiegać w obecności męża, partnera, czy każdej innej osoby, którą wybierzemy. Osoba towarzysząca – jak mówią lekarze – czasami jednak bardziej przeszkadza niż pomaga. Dotyczy to zwłaszcza mężczyzn, którzy na widok krwi potrafią stracić przytomność. W takiej sytuacji, personel medyczny musi przez chwilę zając się mężem przyszłej matki. To zabawne sytuacje – wspominają lekarze i jak mówią zdarzają się prawie każdego dnia. Porody rodzinne są całkowicie bezpłatne, chyba że mówimy o prywatnych klinikach. W publicznych szpitalach płaci się tylko za osobny pokój udostępniany rodzinie po porodzie. Ceny zależą od danego szpitala i miasta w jakim się znajdują

Badania w czasie ciąży

Będąc w ciąży zastanawiamy się, czy na pewno wszystko jest w porządku i czy nasze maleństwo rozwija się w naszym łonie prawidłowo. Obawy towarzyszą nam niemal każdego dnia. Z jednej strony, mamy doświadczonego lekarza, który podczas comiesięcznych wizyt utwierdza nas w przekonaniu, że dziecka rozwój jest niemal książkowy. Nie odczuwamy żadnych niepokojących dolegliwości. Z drugiej strony słyszymy o błędach lekarskich, sprawach sądowych o błąd w sztuce. A to przeczytamy o śmierci bliźniaków przy porodzie, a to usłyszymy w radio, że lekarz nie zauważył ciąży mnogiej. Jeśli naprawdę jesteśmy zaniepokojone, tym co się dzieje w środowisku medycznym, nie pozostaje nam nic innego, jak skonsultować nasza ciążę z innym lekarzem. Nic się nie stanie, jeśli nawet mając stałego lekarza, raz czy dwa razy odwiedzimy inny gabinet. Jeśli usłyszymy to samo co poprzednio, powinniśmy się uspokoić. |Jeśli natomiast inny lekarz zauważy niepokojące objawy na badaniu usg, nie lekceważmy tego i dalej konsultujmy. Im więcej konsultacji tym lepiej. Życie i zdrowie dziecka warte jest tego, by wszystko konsultować kilka razy. Nikt nam tego nie zabroni, a my będziemy bardziej spokojne podczas ciąży. Dobrych lekarzy najlepiej poszukać w internecie, gdzie mnóstwo jest stron z opiniami na temat poszczególnych gabinetów.

Lekarz rodzinny i profilaktyka

Każdy lekarz rodzinny marzy o tym, by widzieć pacjenta przynajmniej raz w roku. I wcale nie chodzi o to, by go leczyć i wyciągać ze szponów choroby. Chodzi o to, by tym chorobom zapobiegać, czyli badać profilaktycznie. W zależności od wieku i płci, takie badania są rożne. Pod uwagę bierze się również istnienie grupy podwyższonego ryzyka zachorowania. Każdy lekarz na pierwszej wizycie przeprowadza ze swoim nowym pacjentem wywiad. Padają wówczas pytania o ogólny stan zdrowia, jak również o stan zdrowia najbliższych członków rodziny pacjenta. Jeśli rodzice pacjenta chorowali na przykład na serce i nowotwór, lekarz zadaje pytania bardziej szczegółowe. W jakim wieku rodzice zachorowali, jakie mieli dolegliwości, czy żyją itd. To nie jest ciekawość naszego lekarza. Miejmy świadomość, że pytania wynikają z jego troski i maja mu pomóc zdiagnozować, czy nie jesteśmy w grupie ryzyka. Jeśli tak, kategorycznie powinniśmy zastosować się do zaleceń naszego rodzinnego doktora. Przypuszczalnie skieruje nas na dodatkowe badania, związane z naszą grupą ryzyka. Mogą to być badania diagnostyczne typu onkologicznego. Mogą to być badania związane z układem krążenia lub inne. Wszystko zależy od tego, czy członkowie twojej najbliższej rodziny chorują, bądź chorowali na groźne choroby. Nie bój się takich badań. One służą jednemu. Mają uratować ci życie.

Badania z zakresu medycyny pracy

Przed rozpoczęciem jakiejkolwiek pracy zawodowej jesteś zobligowany przepisami prawa pracy do zrobienia badań lekarskich. W zależności od tego, o jakie stanowisko się ubiegasz, będą to rożne badania. Dla jednych bardziej lub mniej rozszerzone. Nie ma się czego obawiać, to po prostu wywiad lekarski, czasami rozszerzony o badania krwi, słuchu lub wzroku. Trudno bowiem wyobrazić sobie sytuację, aby kandydat na kierowcę zawodowego rozpoczął pracę, podczas gdy pogarsza mu się wzrok. To niedopuszczalne, a przede wszystkim bardzo niebezpieczne. Trudno również wyobrazić sobie sytuację, kiedy kucharzem zostaje osoba, będąca nosicielem pałeczek salmonelli. Dlatego właśnie kandydatom do pracy w branży gastronomicznej, potrzebne są badania w ośrodku sanitarno – epidemiologicznym. Badania z zakresu medycyny pracy, przeprowadza lekarz o powyższej specjalności, w specjalistycznej poradni. Aby zrobić takie badanie, potrzebne jest skierowanie. Jednak nie od lekarza rodzinnego, a od pracodawcy, który ma zamiar podpisać z tobą umowę o pracę. Konsultacje są płatne, jednak ich koszt ponosi Pracodawca. Badania w Sanepidzie natomiast możesz zrobić sobie na własny koszt. Posiadanie ważnej książeczki przy ubieganiu się o stanowisko w branży gastronomicznej, będzie niewątpliwie twoim atutem. Jeśli nie posiadasz natomiast środków na takie badanie, poczekaj aż skieruje cię na nie pracodawca.

Świadczenia zdrowotne za granicą

Kiedy widzisz kolejki do lekarzy zastanawiasz się, czy nie byłoby łatwiej poddać się operacji za granicą. Jesteśmy przecież w Unii Europejskiej i jeśli posiadamy ubezpieczenie w naszym kraju, przysługuje nam prawo do świadczeń zdrowotnych również w innych państwach unii. Nie do końca jednak tak jest. Przysługuje nam prawo do podstawowych świadczeń. Dokładnie takich, jakie przysługują obywatelom danego kraju, w ramach bezpłatnej opieki zdrowotnej. Jeśli przyjdzie nam do głowy zapisywać się na operację na przykład w Anglii, podczas gdy taka operacja jest możliwa do wykonania w Polsce, Narodowy Fundusz Zdrowia nie zrefunduje takiego zabiegu. Chyba ze wykażesz, iż nie była to operacja planowana,. a miała związek z ratowaniem twojego życia. Ale musisz taką sytuację udowodnić. Znane są przypadki, kiedy to Polki licznie meldowały się w czeskich klinikach, aby tam urodzić swoje dziecko. Wiedziały że warunki są tam o wiele lepsze, standard o niebo wyższy. Przedstawiciele polskiego NFZ niechętnie jednak refundowali taki poród. Kobiety musiały udowadniać, że znalazły się w innym kraju turystycznie i nagle rozpoczęła się akcja porodowa. Mówiły tak po to, by nie płacić kilku tysięcy za poród. W gruncie rzeczy nawet na wizyty u ginekologa jeździły za nasza granicę. Wszystko po to, by rodzic po ludzku. Zanim więc zdecydujesz się na jakikolwiek zabieg za granicą, poczytaj w jakim zakresie przysługuje ci refundacja.

Zgoda na pobranie organów

Czy zastanawiałeś się kiedyś, co stanie się z Twoim ciałem po śmierci? Co stanie się z Twoimi organami? Czy nie myślałeś o tym, że możesz uratować życie nawet kilku osobom, ofiarowując swoje organy do przeszczepu? Jak to zrobić, kiedy nie będzie cię na tym świecie. To bardzo proste i możesz to zrobić na wiele sposobów. Po pierwsze, możesz zgłosić swoją wolę do centralnego rejestru dawców. Tam będziesz musiał podpisać stosowne oświadczenie. Możesz napisać zwykłą kartkę papieru i nosić ją przy sobie w dokumentach. Wprawdzie i tak lekarze zasięgają w takiej sytuacji opinii rodziny zmarłego, ale tak spisana wola ułatwia takie rozmowy. Po trzecie, możesz zrobić sobie specjalny tatuaż z symbolem wyrażającym zgodę na pobranie narządów po śmierci. I ostatnim sposobem są rozmowy na ten temat z rodziną. Takie rozmowy są trudne, ponieważ nie lubimy rozmawiać o śmierci. To tak jak ucinamy rozmowę, kiedy bliska nam osoba wspomina o tym, że chce napisać testament. A to błąd, bo właśnie jeszcze za życia powinno się rozwiązać tego rodzaju sprawy. Testament życia – tak mówią lekarze o woli oddania narządów. W gruncie rzeczy jest w tych słowach wiele prawdy. Dajemy komuś życie. Czy może być coś bardziej cenniejszego. Jeśli jesteś przeciwnikiem pobierania organów zastanów się, jak byś się czuł, gdyby nagle twoje życie zależało od tego, czy znajdzie się dla ciebie dawca. Prawda, że łatwiej podjąć decyzje po takich rozmyślaniach?

Honorowy dawca krwi

Jak zostać honorowym dawcą krwi? To banalnie proste – odpowiadają lekarze. Krew to najpiękniejszy dar, jaki możesz dać drugiej osobie, zupełnie bezinteresownie. Dzięki temu, masz również szansę uratować komuś życie. Szczególnie latem, kiedy mnóstwo jest wypadków komunikacyjnych szpitale i banki krwi narzekają na jej brak. Dlatego bardzo często organizują akcje w wielu newralgicznych punktach miast, podczas których można niemal z marszu oddać krew. Warunkiem jest dobre zdrowie dawcy. Co to znaczy? Przed każdym oddaniem krwi, czeka cię krótkie badanie lekarskie, podczas którego przeprowadza się wywiad. Lekarz zapyta o choroby przewlekłe, zapalenia, które miałeś w ostatnim czasie, dokona również oceny wagi twojego ciała. Jeśli więc jesteś zbyt szczupły ( waga poniżej 50kg) lub zbyt otyły – nie masz co liczyć na możliwość zostania dawcą. Lekarz przeprowadzi również szybkie badanie morfologii, z którego odczyta, czy nie cierpisz na jakieś zapalenie. Jeśli nie stwierdzi żadnych przeciwwskazań, możesz wygodnie osiąść w specjalnym i wygodnym fotelu. Po kilkunastu minutach cała akcja będzie zakończona. Będziesz musiał jeszcze chwile odpocząć, z pewnością dostaniesz kilka czekolad dla wzmocnienia twojego organizmu. I w tym momencie możesz się cieszyć, że zrobiłeś coś od serca dla serca. To nic nie kosztuje, tylko kilka minut twojego czasu, a znaczy tak wiele. Podziel się tym, co masz najcenniejsze. Może ktoś czeka właśnie na twój dar.